poniedziałek, 11 czerwiec 2012 19:44

Kino inicjatyw społecznych

Kino Inicjatyw społecznych w tym roku to trzy gorące premiery prosto z PLANETE+ DOC FF - www.againstgravity.pl i www.planetedocff.pl oraz szeroko znany na świecie i porównywany do Listy Schindlera Hotel Rwanda.

Kino Inicjatyw Społecznych codziennie w kalafiorze miejsce nr XX o godzinie 18.00

Środa g. 18.00 – Hotel Rwanda

Czwartek g. 18.00– Zurbanizowani

Piątek g. 18.00– Ambasador

Sobota g. 18.00– Pułapki Rozwoju

ZURBANIZOWANI Urbanized reż. Gary Hustwit, Wielka Brytania, 2011, 85 min.

Po „Helvetice” i „Objectified” - filmach poświęconych sztuce projektowania znaków drukarskich i przedmiotów - Gary Hustwit postanowił zmierzyć się z nieco szerszym tematem. W ostatniej części trylogii dizajnu bierze na warsztat projektowanie miast i dowodzi, że w dobie postępującej urbanizacji staje się ono jednym z największych wyzwań współczesnego świata. Wracając do cennych doświadczeń z historii architektury i urbanistyki (pojedynek Jacobsa i Mosesa o Nowy Jork), poprzez współczesne ruchy obywatelskie (protest Stuttgart 21) i wypowiedzi ekspertów, aż po spektakularne porażki zarządzania przestrzenią zabudowaną (Brazylia jako nieudane wcielenie idei modernizmu), pokazuje kto i w jaki sposób naprawdę kształtuje miasto.

Na początku XIX wieku w miastach mieszkało nie więcej niż 30 milionów ludzi, co stanowiło 2,5% ludności świata. Przez następne 100 lat liczba ta wzrosła do 2 miliardów. Według raportu Banku Światowego, ludność miejska stanowi już ponad połowę populacji świata, a zgodnie z prognozami w roku 2030 udział ten przekroczy 60%. Jeżeli proces migracji ludności wiejskiej do miast nie spotka się z odpowiednią polityką rozwojową, zainteresowaniem władz i obywateli, urbanizacja może przybrać postać slumsów.

Wybrane nagrody i festiwale /Selected festivals and awards: 2011 - MFF Toronto/Toronto IFF, 2011 - CPH:DOX Kopenhaga/CPH:DOX Copenhagen,

 

AMBASADOR, reż. Mads Bruggner, Dania 2011, 93 min. O filmie

Duński dziennikarz i satyryk Mads Brügger wyrusza w podróż do serca Afryki, aby pokazać przerażające oblicze głębokiej korupcji, jaka istnieje w tej części świata. Udaje przedziwnego, enigmatycznego i zdeprawowanego dyplomatę z Zachodu, który wygląda jak Henry Stanley i Karl Lagerfeld w jednym. Niedawno kupił na czarnym rynku paszport dyplomatyczny i został konsulem Liberii w Republice Środkowoafrykańskiej. Z cygarem w ręku i lśniącymi skórzanymi butami, gra prężnie działającego, bogatego biznesmana, który przyjeżdża do środkowej Afryki, aby robić interesy. Oficjalnie ma zamiar wybudować w Afryce fabrykę zapałek, w której chce zatrudnić Pigmejów, obdarzonych - jak twierdzą miejscowi - „czarodziejską mocą ognia”. W rzeczywistości planuje jednak spotkanie z handlarzem diamentami, który ma mu pomóc w ich zakupie.

Pomimo ostrzeżeń o grożącej śmierci, fałszywy ambasador nie ujawnia prawdziwego oblicza i nadal udaje dyplomatycznego magnata. Jednak nieprawdziwa misja okazuje się trudniejsza niż myślał…

„Ambasador” jest ciekawym przykładem dokumentalno - dziennikarskiego podejścia do filmu. Budżet tej, utrzymanej na pograniczu różnych gatunków filmowych, prowokacyjnej, na wpół śmiesznej, na wpół przerażającej, tragikomedii o przedziwnym i groteskowym świecie afrykańskiej dyplomacji, a także jej ukrytych, ciemnych kontekstach, wyniósł 1 milion euro. Dla wielu pokazanych w „Ambasadorze” postaci film miał negatywne prawne konsekwencje.

Wybrane nagrody i festiwale /Selected festivals and awards: 2011 - IDFA , film otwarcia /International Documentary Festival Amsterdam, Opening night’s film, 2012 - FF Sundance/Sundance FF.

 

PUŁAPKI ROZWOJU, Surviving progres, reż. Mathieu Roy, Harold Crooks, Kanada, 86 min.

„Pułapki rozwoju” to filmowy esej, oparty na książce Ronalda Wrighta pt. „Krótka historia postępu”, a wyprodukowany przez tych samych producentów, którzy stworzyli „Korporację”. To kolejny, po „Inside Job”, dokumentalny obraz, próbujący - tym razem całościowo - spojrzeć na kondycję człowieka i pokazać wyzwania, jakie przed nim stoją, aby gatunek homo sapiens przetrwał.

Dwaj kanadyjscy reżyserzy: Mathieu Roy i Harold Crooks, nakręcili film ostrzegający, że człowiek jest na granicy zniszczenia Ziemi. Dzieje się tak głównie z powodu niemożności odrzucenia paradygmatu rozwoju, czyli nieograniczonego niczym podboju i wykorzystania naszej planety. Odwołując się do historii cywilizacji, reżyserzy filmu w fascynujący sposób pokazują pułapki rozwoju, w które wpadały kolejne cywilizacje na Ziemi, a nasza - jak się okazuje - wcale nie jest w tym procesie wyjątkiem. Przytaczając mocne naukowe argumenty teoretyków i praktyków ekonomii, w tym: Stephena Hawkinga, Jane Goodall, Margaret Atwood, Vaclava Smila, Daniela Povinelliego, Gary’ego Marcusa, czy Mariny Silvy, reżyserzy wzywają do zmiany orientacji myślenia, jednak bez wzbudzania histerii, czy szukania wroga.

„Pułapki rozwoju” przedstawiają świetnie zilustrowane diagnozy na temat współczesności, przekraczające problematykę aktualnego kryzysu ekonomicznego i klimatycznego. Dotyczą bowiem samego źródła sytuacji na świecie - naszego sposobu myślenia i fałszywej wiary w rozwój jako panaceum na całe zło. I choć idea rozwoju uległa w naszych czasach zaprzeczeniu, nadal pozostaje mocną bronią w rękach tych, którzy bez opamiętania gromadzą bogactwa, nie znajdując czasu na racjonalne myślenie. Film sugeruje co prawda możliwości wyjścia z błędnego koła destrukcyjnego działania człowieka, ale przezwyciężenie paradoksu rozwoju wydaje się bardzo trudnym zadaniem, a czasu pozostało niewiele.

Wybrane nagrody i festiwale /Selected festivals and awards: 2011 - MFF Montreal/Montreal IFF, 2011 - MFF Vancouver/Vancouver IFF, 2011 - MFF Toronto/Toronto IFF, 2011 - IDFA/International Documentary Festival Amsterdam, 2011 - MFF Dubai/Dubai IFF

HOTEL RUANDA reż. Terry George, RPA, USA, Wielka Brytania Włochy 2005, 121 min.

Bohaterem opartego na faktach obrazu jest Paul Rusesabagina, menadżer luksusowego hotelu Mille Collines. Wykorzystując swoje kontakty i znajomości, przekupując i zastraszając uratował on 1268 uchodźców, przedstawicieli zarówno Tutsi jak i Hutu, którzy schronili się w podległej mu placówce. 

"Hotel Ruanda" przez zachodnich krytyków był często porównywany do głośnej "Listy Schindlera" Stevena Spielberga. I jest w tym wiele racji. Nie dość bowiem, że opowiadają podobne historie, to jeszcze robią to w podobny, hollywoodzki sposób. 

Po pokazie filmu na festiwalu w Berlinie część krytyków zarzucała reżyserowi tendencyjność. Nie da się ukryć, że Terry George wyraźnie opowiada się po jednej stronie nie zgłębiając w swoim dziele korzeni i przyczyn konfliktu pomiędzy Tutsi i Hutu. Koncentruje się na ludziach i ich tragediach. Jednak w przypadku tego filmu i tego tematu takie postawienie sprawy jest jak najbardziej zrozumiałe. "Hotel Ruanda" to bowiem nie tylko poruszająca historia wyjątkowego człowieka, ale przede wszystkim ostrzeżenie i pacyfistyczny apel o to, żeby tego rodzaju wydarzenia nie miały już miejsca.