Kongo problem. Podróż przez serce Afryki

Razem z Dodo Knitter i Obedem, naszym kongijskim przewodnikiem, spłynęliśmy barką i statkiem w górę rzeki Kongo do środka kontynentu afrykańskiego, skąd ruszyliśmy motorami przez zarośnięte drogi lasu deszczowego i dotarliśmy nimi aż do sawanny w Ugandzie. W podróży przez kraj pełen martwych krokodyli, codziennych łapówek, wielkich serc, zalanych dróg i plastikowych krzeseł próbowaliśmy się przekonać, jak wygląda słabo udokumentowane zwykłe życie Kongijczyków. Po drodze mieliśmy wiele wzlotów i wywrotek, szczególnie na wybojach. W rezultacie dowiedzieliśmy się, jak skutecznie złapać malarię, ale też jak wygląda spotkanie z liderem ugrupowania partyzanckiego, czy też nagą królową leśnej społeczności.

Michał Miziarski — pochodzę z Gdyni. Między maturą a studiami przejechałem autostopem ponad 50 tysięcy kilometrów, a po studiach (filmoznawstwo na Uniwersytecie Gdańskim i Sopocka Szkoła Fotografii) udałem się w podróż do Tanzanii, gdzie zainspirowany kolorowymi wzorami zacząłem swoją drogę przedsiębiorcy. Teraz od 5 lat prowadzę Pole Pole — markę modową, w której etycznie produkujemy ubrania i akcesoria w Ghanie oraz Tanzanii. Latam do Afryki kilka razy w roku i czuję, że to mój drugi dom. W sierpniu biorę ślub (jakby nie patrzeć, będzie to ważny punkt w moim życiu).

Miejsce

P4 Scena w piwnicy

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej w Poityce prywatności.AkceptujęNie akceptuję